Organiczne podstawy ducha cz. 9

Błędnie jednak wyobrażalibyśmy sobie, że człowiek przez popęd naśladowniczy utworzył narzędzie lub że je rozmyślnie odkrył. Musiało tu raczej działać biologiczne prawo doboru naturalnego w walce o byt tak samo jak przy powstawaniu nowych organów. W sposobie życia małp znajdujemy te wszystkie dane, które przez różniczkowanie i stopniowanie mogę doprowadzić do nowego gatunku tj. człowieka. [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 8

Stopień najbardziej zbliżony do ludzkiego narzędzia jest gałąź i kamień, jakimi się okolicznościowo posługują małpy antropoidy. Szympans w stanie dzikim zwykle kamieniem roztłukuje owoc leśny podobny do orzecha. Darwin przytacza kilka przykładów, w których zwierzęta posługują się narzędziem lub bronią. Jednakże nie widzi w tym czynności równoznacznej z pracą człowieka dokonywaną przy pomocy narzędzi. „Leży [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 7

Pomiędzy organami pracy zwierząt, tj. tymi, które służą do celów mechanicznych, możemy rozróżnić kilka stopni rozwoju wiodących do właściwych narzędzi ludzkich. Są one wytworem zewnętrznej powłoki ciała np. rogi, szpony, kolce, kopyta i zęby. Jakkolwiek pochodzenia organicznego i z organizmem związane bezpośrednio, to jednak funkcje ich są mechaniczne i techniczne. Tego rodzaju organy pracy napotykamy [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 6

Jest rzeczą anatomii porównawczej zbadać kształty organów zwierzęcych, ich podobieństwa i różnice. Teorią Darwina wytłumaczyła ich powstawanie i nabywanie. W pierwszej linii należy rozważyć organa zewnętrzne i ich genetyczną analogią z ludzkimi narzędziami. Można je także nazwać organicznymi narzędziami, gdyż służą do tych samych celów tj. do opanowania i przywłaszczenia naturalnych zewnętrznych przedmiotów. Między materiałem [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 5

W rozdziale o przyrodniczych podstawach socjologii wykazałem prawomocność biologicznych zasad i w ich znaczeniu ogólnym zarówno dla organicznego, jak też dla społecznego i duchowego świata. Powstawanie narzędzi jako projekcji organów, można jednak wyjaśnić w sposób bardziej realistyczny niż to uczynił Kapp. Wyłącznie porównawcze stanowisko nie wystarcza. Pochodzenie i rozwój narzędzi należy również rozumieć wedle ogólnych [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 4

Nauki Kappa pomieścić można w ramach tej teorii, którą nazwano materializmem historycznym, a o której Kapp mógł prawie nic nie wiedzieć. Kto jednak w poprzednich ustępach niniejszej książki zaznajomił się dokładniej z poglądami materialistycznymi na historię, tego zaraz uderzy wielka ich zgodność z filozoficznymi objaśnieniami techniki Kappa i powita w nich cenne i pożyteczne uzupełnienie [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 3

Ten ciąg dalszy organizmu wykraczający poza jego granice nazywa Kapp: „projekcją organów (Organ-projektion). Ręka, mówi on, jest narzędziem naturalnym, a z jej czynności powstaje narzędzie sztuczne. Dostarcza ona we wszystkich swych możliwych postaciach układu i ruchu pierwotnych organicznych form, według których człowiek nieświadomie ukształtował niezbędne dla siebie narzędzia. Spożytkowanie przedmiotów bezpośredniego otoczenia znajdujących się „pod [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 2

Na tym potrójnym szeregu cech opiera się związek faktów życiowych zwanych historią cywilizacji, a jest rzeczą zarówno zajmującą jak pouczającą z pomocą tych trzech elementarnych uzdolnień odkryć źródło ludzkiej kultury. W tym celu należy bliżej zbadać, o ile fizjologiczny ustrój człowieka, jego prosty chód, jego mózg, ręka, krtań, narządy zmysłów pozostają w związku z jego [&hellip

Czytaj dalej...

Organiczne podstawy ducha cz. 1

Jest rzeczą ogólnie znaną, że Arystoteles nazwał człowieka zwierzęciem politycznym. Mylnie tłumaczą nieraz wyrazami „zwierzę społeczne”. I zwierzęta bowiem mają towarzyskie cechy, należy więc przyjąć, że Arystoteles miał na myśli politycznie zorganizowaną, pewnymi prawami unormowaną organizację państwową ludzi. Kant określa człowieka jako zwierzę rozumne, Lichtenberg jako zwierzę przyczynowe, podczas gdy Franklin nazywa go zwierzęciem wytwarzającym [&hellip

Czytaj dalej...

Zwierzęce pochodzenie człowieka cz. 13

Na tej różnicy oprzeć się musi dowód, że prawa biologii: różniczkowanie, przystosowanie, udoskonalenie, dobór w walce o byt rządzą całymi dziejami rozwoju rodu ludzkiego w swym znaczeniu ogólnym, lecz nie koniecznie w tej specjalnej formie, w jakiej się objawiają w świecie roślinnym i zwierzęcym. Przybierają one raczej w świecie ludzkim formę specjalną, która może się [&hellip

Czytaj dalej...