Terytorium górskie, wznoszące się we wschodniej Afryce, przedstawia, na nieznacznej przestrzeni, wielkie różnice. Kiedy w dolinach Ugandy, Kiwarondo i in. przeciętny poziom temperatury jest taki, jak w Tunisie, to na porosłych trawą płaskowzgórzach, otaczających pasmo Kenia, i w Unyoro szron co rano pokrywa ziemię przez znaczną część roku. Wyżej położone płaskowzgórza trawiaste sprzyjają pasterstwu, lecz bardzo szczupła ich ilość jest powodem walk nieustannych o posiadanie. Silniejszy sąsiad spycha słabszego, zepchnięty zaś w niziny daje początek ciśnieniu, rozszerzającemu się w dalszych okolicach. Pozostający we władaniu płaskowzgórzy stanowią zazwyczaj dobór energii. W analizie naszej pozostawimy na uboczu Abisynję, jako kraj, który zanadto wyzwolił się z pod bezpośredniego wpływu przyrody, nieznane obszary pomiędzy górnymi nurtami rzek Sobat i Nilu białego, oraz ziemie, leżące dalej na zachód, a słynące pod nazwą kraju rzek.

W terytorium górskim można odróżnić cztery dzielnice różnej rozciągłości. Z pośród nich najważniejszymi, pod względem socjologicznym i psychicznym, są płaskowzgórza pastewne.